URANIA — Postępy Astronomii o n l i n e
archiwum
U-PA 2/2003
 W numerze:
cały artykuł· Astronomia neutrinowa
Tadeusz Jarzębowski
cały artykuł· Jak zostałem astronomem?
Konrad Rudnicki
· Nieużyteczne satelity
Piotr Manikowski
· Uranografia fantastyczna
Jarosław Włodarczyk
w kolorze:
· Mapa wczesnego Wszechświata
· Galeria Uranii
· STS-1
· NGC 7027
w skrócie:
· Io o zachodzie
· Rodzina Urana
· Pierwsze spojrzenie satelity Integral
  na Wszechświat w promieniach gamma
· Najodleglejsza planeta
· Nowe dowody na istnienie ciemnej materii
· Asteroida 2002 AA39
· Odkryto dwie supermasywne czarne
  dziury w centrum tej samej galaktyki
elementarz Uranii:
· cały artykułTyp widmowy B
astronomia w szkole:
· Wyznaczanie odległości we
  Wszechświecie
P.T.Miłośnicy Astronomii obserwują:
· Łowcy zaćmień
rozmaitości:
· Widzieliśmy po raz kolejny zaćmienie
  Słońca!
· Tragiczny finał Columbii
· Pożar na Mt. Stromlo
recenzje:
· Luźne myśli po przeczytaniu książki
  Konrada Rudnickiego „Zasady
  kosmologiczne”
· Historia naturalna gwiazdozbiorów
poradnik obserwatora:
· cały artykułAparat cyfrowy w astrofotografii
  (cz. II — projekcja okularowa)
kalendarz astronomiczny 2003:
· cały artykułmaj – czerwiec
astronomia i muzyka: cały artykuł
· Dźwiękowa podróż Voyagerów
relaks z Uranią:
· krzyżówka
ciekawe strony internetowe
 Na okładce:
duża wersja okładki
Obraz mgławicy planetarnej NGC 7027 pokazany na pierwszej stronie okładki jest uzyskany w świetle widzialnym przy pomocy Szerokokątnej Kamery Planetarnej (WFPC2) teleskopu kosmicznego Hubble'a w styczniu 1996 r. Widać na nim po raz pierwszy anatomię narodzin mgławicy: odrzucanie zewnętrznej otoczki przez gwiazdę następuję najpierw „na raty” (wiele koncentrycznych otoczek), a na koniec następuje „globalny” niesferyczny wybuch, tworząc jasny obszar centralny mgławicy. Z tej materii kondensuje się gęsta chmura pyłowa. W środku biały karzeł jest ledwo widoczny. Zdjęcie powstało ze złożenia 3 obrazów uzyskanych w widzialnym i podczerwonym zakresie widma. Kolory są sztuczne.
    Fot. H. Bond i NASA
















Wielce Szanowni i Drodzy Czytelnicy,

Kosmos pochłonął nowe ofiary — 1 lutego 2003 r., 16 min przed lądowaniem na przylądku Canaveral, wchodząc do atmosfery ziemskiej, rozpadł się prom kosmiczny Columbia. Zginęła cała 7-osobowa załoga. To wielka tragedia dla Rodzin tych wspaniałych ludzi i olbrzymia strata dla całej społeczności astronomicznej. Z Rodzinami ofiar łączymy się w bólu po stracie najbliższych. Składamy wyrazy współczucia agencji kosmicznej NASA, która straciła bohaterską załogę i pojazd, który uważaliśmy za prawie doskonały i bezpieczny, a przy tym tak bardzo użyteczny w coraz pełniejszym poznawaniu otaczającego nas świata. Życzymy NASA odwagi i wytrwałości w poszukiwaniu przyczyn tej katastrofy oraz szybkiego wznowienia lotów. Oby wielka misja podboju Kosmosu już nigdy nie musiała być łączona z tak wielkimi ofiarami.

Niestety, często nieszczęścia chodzą parami. I tak 18 stycznia 2003 r. w ciągu kilku godzin spłonęło doszczętnie jedno z najstarszych i największych na południowej półkuli, a przy tym jedno z najbardziej zasłużonych dla nauki, Obserwatorium Astronomiczne na Mt. Stromlo koło Canberry w Australii. Pracujący tam astronomowie mieli zaledwie 20 min na ucieczkę przed huraganem ognia, który szalał wokół i pochłaniał wszystko, co napotkał po drodze. Spłonął budynek główny — mieszczący biura, pracownie astronomów i bibliotekę. Spłonęły teleskopy, spłonęło doszczętnie archiwum dokumentujące lata wykonywanych tam obserwacji, spłonął warsztat techniczno-optyczny z gotowym spektrografem do 8 metrowego teleskopu Gemini, spłonęły domy wielu astronomów. Straty materialne są oceniane na kilkadziesiąt milionów dolarów. Udało się obronić przed pożarem stojącą w pobliżu Canberry 64 m antenę Systemu Dalekiego Zasięgu (Deep Space Network) NASA, służącą do komunikowania się z międzyplanetarnymi sondami kosmicznymi. Współczujemy kolegom z Mt. Stromla, ślemy im wyrazy naszej szczerej sympatii i wyrażamy gotowość pomocy w odbudowywaniu ich warsztatu pracy.

O obu tych katastrofach piszemy wewnątrz numeru.

Nasz zeszyt otwieramy artykułem Tadeusza Jarzębowskiego z Wrocławia o astronomii neutrinowej. Nagroda Nobla 1995 została przyznana za odkrycie (w 1956 r.) występowania w przyrodzie tych cząstek, a Nagroda Nobla 2002 właśnie za osiągnięcia naukowe uzyskane przez badanie neutrin pochodzących z ciał niebieskich. O laureatach tej ostatniej pisaliśmy w poprzednim zeszycie, a obecnie sięgamy jakby głębiej, do samej istoty i podstaw fizycznych tej dziedziny badań.

W bieżącym roku mija 80. rocznica powstania Polskiego Towarzystwa Astronomicznego. Z tej okazji poprosiliśmy kilku astronomów o podzielenie się z nami wspomnieniami. Konrad Rudnicki „astronomem był od zawsze”, więc postanowiliśmy Jego wypowiedzią rozpocząć ten cykl. Ledwo się „narodził dla astronomii”, a już minęło 50 lat od Jego doktoratu! Konradzie, gratulujemy serdecznie!

Jerzy Dobrzycki i Jarosław Włodarczyk wydali uroczą książkę „Historia naturalna gwiazdozbiorów”. Drugi z Autorów, korzystając z wiedzy zdobytej w czasie pracy nad tą książką, w artykule „Uranografia fantastyczna” przypomina nam kręte i do dziś tajemnicze ścieżki nazywania nieba.

Szczególnej aktualności, wobec niedawnej katastrofy promu kosmicznego Columbia, nabrała notatka Piotra Manikowskiego, specjalisty w dziedzinie ubezpieczeń sprzętu i ludzi uczestniczących w lotach kosmicznych. Autor przybliża nam problemy finansowe i prawne, o których zwykle nie myślimy, gdy rozważamy zadania badawcze i kosmiczne drogi satelitów oraz stacji międzyplanetarnych.

W naszym „Elementarzu Uranii” dotarliśmy już do gorących, błękitnych obiektów klasyfikowanych jako gwiazdy typu widmowego B. Pisze o nich Krzysztof Rochowicz. Natomiast w „Astronomii w szkole” Juliusz Domański pokazuje, jak ważny jest problem wyznaczania odległości we Wszechświecie i jak można go przybliżyć w szkole, nie wychodząc poza możliwości ucznia. Widać, że do tego problemu trzeba podejść trochę inaczej, niż proponował młody Konrad Rudnicki.

W „Poradniku Obserwatora” Wiesław Skórzyński radzi, jak wykorzystywać cyfrowy aparat fotograficzny do zdjęć astronomicznych. W tym numerze porady dotyczą zastosowania projekcji okularowej i wykorzystania jej do zwiększenia efektywnej ogniskowej cyfrowych aparatów fotograficznych typu „kompakt”.

Grudniowe zaćmienie Słońca, widoczne jako całkowite w Afryce i w Australii, skusiło wielu polskich miłośników astronomii i naszych Czytelników do podjęcia trudu wielkiej wyprawy. Na kilku stronach przytaczamy relacje z ich wypraw i uzyskany przez nich plon.

Jak zwykle znajdziecie Państwo w tym numerze notatki o nowych odkryciach astronomicznych, kalendarzyk astronomiczny na maj i czerwiec, kącik muzyczny i krzyżówkę. Nie zabrakło wskazania ciekawych stron internetowych, jest także zaproszenie na zlot astronomiczny i letni obóz szkoleniowo-obserwacyjny.

Życzę Państwu pogodnych nocy i przyjemnej lektury.

Pozostaję z szacunkiem

Andrzej Woszczyk
Toruń, w lutym 2003 roku
© „Urania — Postępy Astronomii”
webmaster: Marek Gołębiewski