Początek roku 2007 zaznaczył się spektakularnym widowiskiem niebieskim. Odkryta w połowie ubiegłego roku kometa C/2006 P1(McNaught) nic nie zapowiadając, znacznie pojaśniała i rozwinęła imponujący warkocz. Ogłoszona została nawet kometą stulecia. W Europie i Polsce znajdowała się bardzo nisko nad horyzontem, a ponadto chmury i zamglenia wtedy panujące utrudniały, a nawet uniemożliwiały jej obserwacje. Aby przybliżyć Państwu ten niebiański spektakl, przytaczamy wiele jej zdjęć uzyskanych w różnych miejscach na ziemskim globie.
Bieżący zeszyt otwiera artykuł prof. Zbigniewa Dworaka z Krakowa, nawiązujący do niedawnej degradacji Plutona. Autor przypomina historię poszukiwań księżyca wokół Wenus. Księżyce Marsa są prawdopodobnie skradzionymi przez Czerwoną Planetę planetoidami. Merkury też nie ma księżyców, a ziemski Księżyc jest bardzo nietypowy i zapewne powstał zupełnie inaczej niż satelity wielkich planet. Są planety bez księżyców, to może są też księżyce bez planet?
Wokół rodzących się gwiazd, głównie na skutek ich rozrzutnego gospodarowania energią, zachodzą różne zjawiska będące efektem oddziaływania promieniowania młodej, gorącej gwiazdy z okołogwiazdową materią międzygwiazdową. Leszek Błaszkiewicz z Olsztyna omawia proces wzbudzenia emisji maserowej metanolu i efekty obserwacyjne, jakich to zjawisko nam dostarcza.
Wszyscy wiemy, że Człowiek od wieków marzy o podróżach w Kosmos. Czterdzieści lat minęło od pierwszej takiej podróży Gagarina. Od niedawna podobną podróż mogą sobie zafundować majętni „zwykli obywatele”, a nie tylko specjalnie wyselekcjonowani i szkoleni „komandosi kosmiczni”. Ale jakie są uwarunkowania prawne takich wypraw? Jak wyglądają aspekty prawne zjawiska „turystyki kosmicznej”? Pisze o tym w dobrze udokumentowanym artykule Rafał Morek, młody prawnik z Warszawy. Bardzo polecam Państwa uwadze ten artykuł.
Wiele jest w tym numerze krótkich doniesień o tym, co działo się ostatnio w krajowej i światowej astronomii. Na czoło wysuwa się informacja o obradach Komitetu Astronomii Polskiej Akademii Nauk i podjętej tam uchwale wyrażającej wolę polskiego środowiska astronomicznego przystąpienia do Europejskiego Obserwatorium Południowego. ESO jest to już prawie 40-letnia organizacja niektórych państw europejskich (zespołem założycielskim było 6 państw, obecnie do ESO należy 12 państw, w tym Anglia i Czechy), której celem jest zwarcie szeregów, funduszy i potencjału naukowego w celu coraz pełniejszego i głębszego penetrowania Kosmosu. Dzisiaj jest to niewątpliwie najpotężniejsza instytucja astronomiczna na świecie i na pewno warto się w niej znaleźć. Innym ważnym wydarzeniem było powołanie Polskiego Komitetu d/s Obchodów Międzynarodowego Roku Astronomia 2009, na którego czele stanął znany astronom i popularyzator astronomii dr Stanisław Bajtlik.
Bogatsza niż zwykle jest w bieżącym numerze Galeria Galaktyk. Trochę brakowało nam poprzednio miejsca na ten dział. Ale nigdy nie oszczędzamy miejsca na kalendarz astronomiczny czy wskazanie ciekawych obiektów nieba. Staramy się też zawsze przedstawić Państwu naszą opinię o nowo ukazujących się książkach. W tym numerze przedstawiamy książkę Jarosława Włodarczyka Sherlock Holmes i kod Wszechświata, chwaląc ją bardzo i polecając Państwa uwadze. Sygnalizujemy też pojawienie się specjalnej pozycji pt. Astronomem być…, w której starsi polscy astronomowie wspominają swe lata studiów i pracy. Odkrywają przed nami swe motywacje, aby zostać astronomem i swe życie astronoma: astronoma-badacza, astronoma-nauczyciela, astronoma-organizatora warsztatu pracy, astronoma-obywatela.
Życzę Państwu przyjemnej lektury