Oddajemy w Wasze ręce siedemsetny zeszyt URANII. W swych przesło osiemdziesięcioletnich dziejach URANIA ukazywała się czasem jako kwartalnik, kiedy indziej jako miesięcznik, a były roczniki i lata, w których się w ogóle nie ukazywała. Te „puste” lata to z jednej strony lata wojny, a z drugiej lata trudności organizacyjnych i finansowych Wydawcy. W ciągu lat powojennych takim trudnym czasem, obok roku 1947, był okres stanu wojennego. Aby uniknąć kłopotów wydawniczych w warunkach gospodarki rynkowej, miesięcznik URANIA i kwartalnik POSTĘPY ASTRONOMII połączyły się i od 1998 r. stanowią jeden dwumiesięcznik. Wydawało się, że takie rozwiązanie zapewni na wiele lat stabilną pozycję czasopisma popularyzującego współczesne osiągnięcia nauki o ciałach niebieskich. I oto w okresie przygotowywania 700 numeru, w piątym roku po połączeniu, Komitet Badań Naukowych, nasz główny sponsor, poinformował nas, że tegoroczna dotacja dla naszego pisma będzie o 40% niższa od kwoty, o którą prosiliśmy i która jest niezbędna dla zbilansowania wydatków wydawniczych w roku bieżącym. Podobnie finansowanie ze strony Komitetu Astronomii PAN, drugiego naszego sponsora, będzie w tym roku wynosiło zaledwie 2700,00 zł, czyli 27% kwoty otrzymanej w roku 2000. Ta kwota wystarczy na pokrycie kosztów pocztowej dystrybucji jednego zeszytu URANII.
Jaki więc los czeka nasze pismo? Nasza nadzieja to przede wszystkim zwiększenie liczby prenumeratorów URANII. Prosimy zatem Państwa, naszych P.T. Czytelników, o aktywną propagandę URANII i zdobywanie nowych prenumeratorów. Oczywiście potrzebne nam również będą Państwa rady i podpowiedzi — co robić. My sami też nie będziemy tylko oczekiwać na „dary niebios”, ale aktywnie poszukiwać rozwiązań i darczyńców.
W bieżącym zeszycie, oprócz zagrożeń dla naszego istnienia, dzielimy się z Państwem problemem kosmicznej katastrofy grożącej naszej planecie ze strony planetoid. Pisze o tym obszernie Ireneusz Włodarczyk z Planetarium Śląskiego. Na tym polu wieści są chyba bardziej optymistyczne. Dalej, Zbigniew Dworzak kontynuuje swą opowieść o pięknej rodzinie jowiszowej, a Stanisłąw Bajtlik przybliża nam poglądy kosmologiczne Keplera. Wiele miejsca poświęcamy omówieniu chorzowskiej Olimpiady Astronomicznej i grudziądzkiego Młodzieżowego Seminarium Astronomicznego. Przedstawiamy Toruński Festiwal Nauki i Sztuki i donosimy o powstaniu Polskiego Towarzystwa Meteorytowego.
W „Poradniku Obserwatora” Wiesław Skórzyński radzi, jak dobierać filmy do zdjęć astronomicznych. Janusz Kosinski relacjonuje działalność obserwatorów Słońca zrzeszonych w PTMA w ostatnich latach. Natomiast Krzysztof Rochowicz w „Elementarzu Uranii” omawia gwiazdy typu widmowego K.
Najbardziej radosną wiadomością, którą przynosi ten zeszyt, jest przyznanie Złotego Medalu Towarzystwa Astronomicznego Pacyfiku „za rewolucyjne idee, które znacznie rozwinęły astronomię XX wieku” profesorowi Bohdanowi Paczyńskiemu. Profesora gościliśmy na łamach tegorocznego zeszytu nr 1 naszego pisma i uświetniał swym wykładem jubileusz 80-lecia URANII w lutym br. Składamy Mu serdeczne gratulacje z tej okazji i przedstawiamy pokrótce Jego sylwetkę na s. 168.
Jak zwykle publikujemy z dwumiesięcznym wyprzedzeniem kalendarzyk astronomiczny autorstwa Tomasza Ściężora oraz krzyżówkę astronomiczną opracowaną przez naszego młodego czytelnika z Krakowa Dominika Wranę.
Życzę Państwu pożytecznej lektury i pozostaję z szacunkiem