| |
|
Podczerwone zagadki Hale-Boppa
| |
Badacze z Cornell University oraz NASA, w okresie od czerwca do września ubiegłego roku, obserwowali kometę Hale-Boppa, znajdującą się wówczas jeszcze poza orbitą Marsa.Kolejne obserwacje wykonano w lutym bieżącego roku, a następne są w planach. Do pracy zaprzągnięto spektrometr podczerwony oraz kamerę SpectroCam-10, dołączone do 200 calowego teleskopu w obserwatorium na Mount Palomar. Zakres długości fal objęty obserwacjami to 8-13
mikrometrów.
Otrzymane widma wskazują na obfitość drobnych (podmikrometro- wych) ziaren krzemianowych. Niektóre z nich są krystaliczne, w przeciwieństwie do bardziej amorficzne struktury pozostałych. Oznacza to, że ziarna były swego czasu poddane silnemu grzaniu, nim weszły w skład komety jakieś 4,5 mld lat temu. Pojawia się więc od razu pytanie, gdzie miało miejsce to grzanie? - już w mgławicy słonecznej, czy też jeszcze przed powstaniem tejże, w obłoku międzygwiazdowym.
Wiadomo, iż komety powstały w zimnych obszarach mgławicy słonecznej, gdzie mogły w nie zostać włączone nietknięte ziarna międzygwiazdowe. Niespodzianką okazało się wszakże to, że ziarna takie było widać już nawet wtedy, gdy kometa była ponad 4 jednostki astronomiczne od Słońca.
Instrument pozwala rejestrować promieniowanie termiczne, emitowane przez gorące ziarna pyłu. Gdy kometa zbliża się do Słońca, widać stopniowe zmiany kształtu emisji podczerwonej - pył staje się gorętszy.
Również w podczerwieni widziano wybuchy w komecie, np. rejestrowano okresowo wystrzeliwujący dżet z aktywnego regionu. Takie wybuchy i dżety, czasami zwiększające ogólną jasność komety 2 do 4 razy, są podobne do krótkookresowych wzrostów jasności, obserwowanych w komecie Halley'a.
Dla "ciekawskich" udostępniono obraz komety, wykonany na długości fali 10.3 mikronów.
1997.05.13
| |
|
|
|