| |
|
Hale-Bopp a powstawanie lodów kometarnych
| |
Kometa Hale-Boppa, którą mogliśmy podziwiać zeszłego roku i o której pisaliśmy już niejednokrotnie (zob. Kometa Hale-Boppa, HST i IUE kontra Hale-Bopp, Podczerwone zagadki Hale-Boppa, Oderwany ogon Hale-Boppa, Trzeci warkocz Hale-Boppa, Kometa Hale-Boppa znów widoczna), nie przestaje dostarczać nowych, pasjonujących danych. Ostatnio, astronom Matthew Senay z University of Massachusetts stwierdził wraz z kolegami na podstawie badań tej komety, że lody kometarne powstają w olbrzymim międzygwiazdowym obłoku gazu, pyłu i właśnie lodu. Oznaczałoby to zaprzeczenie hipotezy, że lody kometarne powstają w zewnętrznych obszarach Układu Słonecznego, gdzie rodzą się same komety. Z badań wynika także, iż temperatura obłoku, z którego powstał nasz Układ Planetarny nie mogła być niższa, aniżeli 30 Kelvinów, czyli znacząco więcej w stosunku do uprzednich wyobrażeń.
Do wniosków takich astronomowie doszli poprzez porównanie składu chemicznego komety i obłoków międzygwiazdowych, złożonych z gazu i ziaren pyłu pokrytych lodowymi otoczkami. Obłoki takie mogą stawać się masywne, następnie ulegać fragmentaryzacji i kolapsowi do mniejszych obłoków - mgławic protogwiazdowych. Zachodzące w nich reakcje chemiczne powodują, że znaczące ilości deuteru przylegają do pokrytych lodem ziaren pyłu. Poszczególne mgławice kontynuują kolaps do czasu pojawienia się w ich środku gwiazdy i planet powstających w otaczającym ją dysku gazowo-pyłowo-lodowym, czyli mgławicy protoplanetarnej.
Wykorzystując radioteleskop położony na Hawajach, astronomowie określili stosunek ilości deuteru do wodoru w molekułach cyjanowodoru uwalnianych przez kometę Hale-Boppa i porównali do wielkości charakteryzującej obłoki międzygwiazdowe. Jego duża wartość w przypadku komety Hale-Boppa wskazuje na to, że lody kometarne powstają wewnątrz obłoków międzygwiazdowych, które jeszcze nie skolapsowały, a następnie lody te są przyłączane do komet w trakcie ewolucji tych obłoków.
1998.03.18
| |
|
|
|