Nazwisko Stanisława Mrozowskiego poznałem prawie 50 lat temu. Interesowałem się wtedy historią polskiej astronomii. Dowiedziałem się, że jednym z twórców polskiej miłośniczej organizacji astronomicznej był Stanisław Mrozowski, podówczas warszawski gimnazjalista, a obecnie profesor fizyki na amerykańskim uniwersytecie. Później, w końcu lat pięćdziesiątych, opowiadał mi o Nim i jego spektroskopowych badaniach molekuły CO2, ważnej dla rozumienia procesów fizycznych zachodzących w kometach, mój belgijski naukowy Mistrz, prof. Pol Swings. Doktor Pol Swings przyjechał do Warszawy w początku lat trzydziestych, aby w słynnym już wówczas Zakładzie Fizyki Doświadczalnej Uniwersytetu Warszawskiego u profesora Stefana Pieńkowskiego uczyć się spektroskopii i wykonać pracę, która dała Mu stopień „doktora specjalnego”, co znaczy w naszym obecnie języku „doktora habilitowanego”. Bardzo mile wspominał Pol Swings swój prawie dwuletni pobyt w Warszawie i zadzierżgnięte wtedy przyjaźnie z rówieśnikami, uczniami Pieńkowskiego, m.in. Aleksandrem Jabłońskim, Henrykiem Niewodniczańskim, Władysławem Kapuścińskim, Stanisławem Mrozowskim. Później, na początku lat siedemdziesiątych, los sprawił, że spotkałem się w USA z profesorem Mrozowskim. I On był moim osobistym i bardzo kompetentnym przewodnikiem po Waszyngtonie. A następnie śledziłem kontakty naukowe z Nim moich toruńskich kolegów fizyków i ich pobyty w Jego laboratoriach oraz rosnącą Jego sławę, jako niekwestionowanego autorytetu w dziedzinie badań węgla.
Stanisław Mrozowski urodził się w Warszawie 9 stycznia 1902 roku. Był najmłodszym dzieckiem Amelii i Józefa Mrozowskich — miał 3 siostry i brata. Jego ojciec był inżynierem kolejowym i budował koleje żelazne w carskiej Rosji, m.in. kolej transsyberyjską i kolej w rejonie Mińska. Aby uniknąć posyłania dzieci do rosyjskiej szkoły, uczono je najpierw w domu, a później wysyłano do polskich szkół w Krakowie. Stanisław trafił do zakopiańskiego gimnazjum (Willa Szarotka) w 1913 roku. Wybuch wojny w 1914 roku przerwał mu regularną naukę szkolną i zmusił do pobierania nauki na kursach prywatnych. W 1918 roku rodzina Mrozowskich wróciła z Rosji do Warszawy, a Stanisław stał się uczniem gimnazjum im. Mikołaja Reja i tam uzyskał maturę w roku 1921. Oczywiście, Jego lata gimnazjalne zostały przerwane przez wojnę z bolszewikami: w czerwcu 1920 r. Mrozowski bronił Warszawy w 201 regimencie lekkiej artylerii pułku „Dzieci Warszawy”, w sierpniu walczył pod Radzyminem, a we wrześniu pod Grodnem. Po tych walkach uzyskał stopień bombardiera i krzyż zasługi.
Stanisław Mrozowski, jak sam wspominał, zainteresował się astronomią około roku 1916 pod wpływem swego nauczyciela matematyki. Interesował się gwiaździstym niebem i obserwował gwiazdy zmienne. Niezależnie od odkrywców amerykańskich, odkrył Nową Aquilae w roku 1918. I w 1919 roku, wraz z kilkunastoma kolegami założył międzyszkolne „Koło Miłośników Astronomii”, które miało cele zarówno samokształceniowe, jak i popularyzatorskie. Pierwszym prezesem tego koła był Jan Mergentaler1, późniejszy znany heliofizyk i profesor astronomii Uniwersytetu Wrocławskiego. Obok obserwacji gwiazd zmiennych i aktywności Słońca członkowie Koła uczestniczyli w rachunkach efemeryd małych planetek (pod kierunkiem A. Zygmunda, późniejszego słynnego matematyka) i wydawali metodą litograficzną kwartalnik „Uranja”2. Pierwszym redaktorem tego czasopisma został Stanisław Mrozowski. W roku 1921 KMA staje się formalno-prawnym stowarzyszeniem ogólnopolskim pod nazwą Towarzystwo Miłośników Astronomii, a „Uranja” uzyskuje rangę jego oficjalnego pisma. I do dzisiaj „Urania” jest oficjalnym czasopismem Polskiego Towarzystwa Miłośników Astronomii i Polskiego Towarzystwa Astronomicznego. W ramach działalności TMA Stanisław Mrozowski organizuje „dostrzegalnię astronomiczną” na dachu Szkoły Technicznej Kolejowej przy ul. Chmielnej 88/90 w Warszawie, z teleskopami o średnicach 96 i 108 mm. W latach 1921 – 24 dostrzegalnię tę odwiedza przeszło 3 tysiące dziatwy szkolnej wraz z nauczycielami. I w dalszym ciągu członkowie TMA uczestniczą w rachunkach efemeryd planetoid, prowadzonych w Obserwatorium Warszawskim przez prof. Michała Kamieńskiego. A sam Mrozowski wspominając te lata mówił, że zarówno wtedy, jak i później był w astronomii zakochany platonicznie.
W latach 1921 – 25 Stanisław Mrozowski odbył studia fizyczne na Uniwersytecie Warszawskim. Jego studia przypadły na okres burzliwego rozwoju spektroskopii atomowej i molekularnej i w tych badaniach przodował na świecie Uniwersytet Warszawski. I w tej dziedzinie fizyki specjalizuje się Stanisław Mrozowski. Pracuje następnie w Zakładzie Fizyki Doświadczalnej u profesora Stefana Pieńkowskiego, gdzie prowadzi badania widm par metali należących do grupy cynku (przede wszystkim rtęci) i równocześnie uczy fizyki w kilku warszawskich gimnazjach. Doktorat uzyskuje w roku 1929, a habilitację w 1932, po czym zostaje kolejno asystentem i adiunktem w Zakładzie Fizyki Teoretycznej UW kierowanym przez prof. Czesława Białobrzeskiego. Tam prowadzi badania eksperymentalne w dziedzinie spektroskopii atomów i małych drobin. Szczególnie ważne i do dziś aktualne są powstałe w tym okresie prace Mrozowskiego dotyczące struktury izotopowej par rtęci oraz przekazywania energii wzbudzenia pomiędzy atomami różnych izotopów rtęci. Jest zapraszany z wykładami do wielu europejskich ośrodków badawczych. M.in. w roku 1936 został zaproszony z wykładem na zamkniętą konferencję urodzinową na cześć Nielsa Bohra w Kopenhadze, gdzie poznał całą śmietankę ówczesnej fizyki z Heisenbergiem i Paulim. Lista Jego publikacji za ten okres sięga imponującej liczby 30 pozycji!
Na początku sierpnia 1939 roku docent Mrozowski wyjechał na roczny staż naukowy do Berkeley (USA), do słynnej grupy prof. E.O. Lawrence'a. Bieg wypadków dziejowych sprawił, że zamierzony wyjazd roczny zamienił się na pobyt stały. Po rocznej pracy w Berkeley, Mrozowski przenosi się do Chicago, gdzie przez 5 lat pracuje w laboratorium prof. R.S. Mullikena. Prowadzi tam badania spektroskopowe m.in. ołowiu, bizmutu i dwutlenku węgla. Po II wojnie światowej Mrozowski kieruje swe zainteresowania naukowe na badania węgla w różnych jego postaciach. W Monton Grove w Illinois rozwinął badania strukturalne różnych postaci węgla przy pomocy metod dyfrakcji rentgenowskiej i mikroskopu elektronowego w zorganizowanym przez siebie laboratorium Koncernu Węglowego. Badał również przewodnictwo elektryczne i własności magnetyczne materiałów węglowych. W 1949 roku Stanisław Mrozowski obejmuje stanowisko profesora fizyki w Uniwersytecie w Buffalo. Zorganizował tam na początku lat pięćdziesiątych Laboratorium Badań Węgla (Carbon Research Laboratory), którym kierował aż do przejścia na emeryturę w roku 1982 (w wieku 80 lat). Laboratorium to stało się światowym centrum badań węglowych, do którego po naukę przyjeżdżali uczeni ze wszystkich kontynentów. Organizowane tam były, począwszy od roku 1953, regularne konferencje węglowe, które przekształciły się w jedne z najważniejszych spotkań uczonych tej specjalności na świecie. Materiały konferencyjne najpierw wydawał własnym staraniem sam Mrozowski, a później (1962) założył międzynarodowe czasopismo „Carbon”, którym kierował przez kolejnych 21 lat. Czasopismo to ciągle istnieje i cieszy się wielkim prestiżem w środowiskach fizyków, chemików i technologów węgla. A autorytet Mrozowskiego wspierany jest ponadto listą Jego publikacji, liczącą kilkaset pozycji.

Przez cały swój amerykański okres życia profesor Mrozowski pamiętał o swym pochodzeniu i aktywnie pomagał polskim ośrodkom badawczym w Kraju i organizacjom polonijnym w USA. Wielu fizyków polskich odbywało staże naukowe bądź w Jego Laboratorium, bądź, za Jego poparciem, w innych znakomitych ośrodkach badawczych USA i Kanady. Wśród osób zaproszonych do Laboratorium Węglowego znalazł się m.in. w latach 1960 – 61 prof. Kazimierz Antonowicz z Uniwersytetu M. Kopernika w Toruniu, a później kilku innych chemików i fizyków z Torunia i innych polskich ośrodków badawczych. Po powrocie do Torunia profesor Antonowicz rozwinął na UMK badania w dziedzinie fizyki węgla, które stały się obecnie jedną z najważniejszych specjalności badawczych Instytutu Fizyki UMK.
W latach 1932 – 36 docent Mrozowski był sekretarzem Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Fizycznego, a w latach 1938 – 39 prezesem Oddziału Warszawskiego tego Towarzystwa. W roku 1967 PTF nadaje Mu godność swego Członka Honorowego. Mrozowski bardzo ceni ten tytuł, bowiem jedynym wtedy żyjącym członkiem honorowym PTF był laureat Nobla z roku 1966 Alfred Kastler z Paryża, a poprzednikami byli Maria Curie – Skłodowska i małżonkowie Joliot – Curie. Niejako w podzięce Stanisław Mrozowski przekazał cały swój amerykański księgozbiór Polskiemu Towarzystwu Fizycznemu w Toruniu i zapewnił dopływ do niego kolejnych tomów amerykańskich czasopism fizycznych. W Stanach Zjednoczonych Mrozowski był m.in. członkiem Zarządu Fundacji Kościuszkowskiej, członkiem założycielem, a w latach 1962 – 1968 Prezesem, Polskiego Instytutu Naukowego i członkiem Amerykańskiego Komitetu Obchodów 500 Rocznicy Urodzin Mikołaja Kopernika. Działając w ramach tego ostatniego Komitetu, nie tylko współorganizował wiele obchodów kopernikańskich w Ameryce, ale przyczynił się walnie do uzyskania „kopernikowskiego” daru National Science Foundation dla Polski w wysokości 1.4 mln dolarów jako udziału USA w budowie Centrum Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika Polskiej Akademii Nauk w Warszawie.
Profesor Mrozowski cieszył się wielkim uznaniem i autorytetem wielu środowisk naukowych. Zapraszano Go z wykładami na wszystkie kontynenty. Był członkiem wielu szacownych towarzystw i komitetów naukowych. Wiele uniwersytetów nadało mu swe najwyższe tytuły i stopnie. Był m.in. doktorem honorowym uniwersytetów w Bordeaux (Francja), Ball State Uniwersity w Muncie w USA i Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Na doktorat honorowy UMK prof. Mrozowski musiał czekać przeszło 20 lat. Władze PRL nie zgodziły się bowiem na nadanie Mu tego tytułu w latach 60. — Ambasada Polska w Waszyngtonie negatywnie oceniła działalność Mrozowskiego w organizacjach polonijnych dla obrazu PRL. W Toruniu nadano Mu ten tytuł dopiero w roku 1990. Władze PRL nie dopuściły też, aby profesor Mrozowski został „wybrany” przez Polską Akademię Nauk jej członkiem zagranicznym.
Profesor Mrozowski był człowiekiem wielkiego formatu. Poza fizyką i astronomią, którą kochał szczególnie, interesował się wieloma dziedzinami życia. Był znakomitym narciarzem i taternikiem, do późnej starości grał w tenisa.
Zmarł 21 lutego 1999 roku w Fort Lauderdale na Florydzie, gdzie ostatnio mieszkał. Tam też został pochowany. I choć jest to daleko od Polski, jesteśmy przekonani, że gdzieś z wyżyn swego obecnego stanu, troskliwie spogląda na polską fizykę i astronomię i wspiera je przykładem swego oddania Nauce i Ojczyźnie. A w naszych umysłach i sercach pozostanie po Nim żywa pamięć i wdzięczność.