KOSMOLOGIA — wybrane zagadnienia
prof. Jerzy Sikorski

 
12. Inflacyjna faza ekspansji Wszechświata



I. Trudności modeli friedmannowskich

Wszystkie rozwiązania kosmologiczne Friedmanna posiadają osobliwość matematyczną w punkcie t = 0 [R(t = 0) = 0]. Wprawdzie rozumiemy już obecnie, że w kosmologii bazującej na OTW ostateczną granicą stosowalności jest tzw. skala planckowska:

lp = √(Gh/c3) = 1.6×10-33 cm
tp = √(Gh/c5) = 5.4×10-44 cm
mp = √(ch/G) = 2.2×10-5 g
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
ρp = 
c5
G2h
 = 5.2×1093 g/cm3
Tp = 
mpc2
k
 = 1.3×1032 K
(1)

jednak nawet startowanie z rozwiązaniami Friedmanna od chwili t = tp powoduje pewne kłopoty. Omówimy tu najważniejsze z nich.



1. Problem horyzontu

W rozdziale
Horyzont kosmologiczny zdefiniowany został tzw. horyzont cząstek jako obszar (zbiór) zdarzeń, które mogą być przyczynowo powiązane. (W obszarze takim może się np. wyrównywać temperatura). W szczególności dla modelu wszechświata „płaskiego” rozmiar horyzontu zwiększa się liniowo z czasem jak RH(t) = R(t)rH = 2c/H(t) = 3ct, natomiast wzajemne odległości narastają z czasem jak R(t) ∝ t2/3, a więc wolniej. Zasięg horyzontu wokół wybranego punktu — pomimo ekspansji — obejmuje stopniowo coraz większy obszar.

Rozważmy dla pewnej — bardzo wczesnej — chwili 't1' pewien spory obszar wszechświata o objętości V(t1) = 4/3 πR3(t1). W tej samej chwili 't1', objętość dowolnego obszaru przyczynowo powiązanego — czyli objętość wewnątrz horyzontu wynosi VH(t1) = 4/3 πRH3. Wielkość:

N1(t1) = 
V(t1)
VH(t1)
 = 
R3(t1)
RH3(t1)
 = 
1
rH3
(2)

określa, ile takich przyczynowo rozłącznych obszarów mieści się w objętości V(t1). Ponieważ jednak rH(t) ∝t1/3 (patrz formuła (7) w rozdziale Horyzont kosmologiczny), to ilość rozłącznych obszarów N(t) w objętości V(t) maleje nam w czasie jak N(t) ∝ t-1. Czyli, dzisiejszy obszar dostępnego naszym obserwacjom horyzontu składał się kiedyś (np. w erze dominacji promieniowania lub jeszcze dawniej) z wielu przyczynowo rozłącznych podobszarów. Zastanawiająca jest więc w tej sytuacji tak duża jednorodność temperaturowa promieniowania reliktowego obserwowana obecnie. W jaki sposób wyrównały się temperatury (i to z dokładnością do 0.001 K) w obszarach, które kiedyś były przyczynowo rozłączne. Trudno bowiem uwierzyć w samoistną jednorodność tej temperatury i brak jakichkolwiek większych fluktuacji w całym wczesnym wszechświecie. I tu właśnie pewną propozycją staje się koncepcja „inflacyjnej fazy ekspansji”, w czasie której tempo ekspansji R(t) było dużo większe (np. eksponencjalne) i przewyższało rozprzestrzenianie się obszarów horyzontu RH(t). Wówczas to, co dziś obserwujemy jako nasz horyzont kosmologiczny, pochodziłoby z „inflacyjnego” rozdęcia jednego z wielu dawnych niewielkich obszarów przyczynowo powiązanych.



2. Problem płaskości Wszechświata

Podstawowym parametrem, który decyduje o zachowaniu się funkcji R(t) w rozwiązaniach kosmologicznych Friedmanna, jest średnia gęstość materii we wszechświecie. Jak wiemy, istnieje tzw. gęstość krytyczna ρc = 3H2 / 8πG, dla której otrzymuje się model „płaski”. Wprowadza się też pomocnicze oznaczenie Ω := ρ/ρc, jako parametr charakteryzujący typ modelu kosmologicznego.

Obecna dokładność danych obserwacyjnych pozwala określić dopuszczalny zakres tego parametru jako Ω0 = 1 ± 0.7. Ten pozornie szeroki przedział obecnej niepewności oznacza jednak, że już pod koniec ery dominacji promieniowania, parametr ten musiał być określony z dokładnością ułamka promila. Napiszmy raz jeszcze nasze równanie kosmologiczne H2 - 8πGρ / 3 = - kc2 / R2 w postaci:

H2R2 - 
8πGρR2
3
 = - kc2
(3)

Pomnożymy je stronami przez 3 / 8πGρR2 i podstawiając definicję gęstości krytycznej ρc oraz parametr Ω, możemy je przekształcić do formuły

1
Ω
 - 1 = 
C
ρR2
(4)

gdzie stała C = - 3kc2 / 8πG. Jednocześnie wiemy, że ρcR03 = ρR3 oraz R0 = R(1 + z). Stąd ρR2 = ρ0R02(1 + z). (Indeks '0' odnosi się jak zwykle do chwili obecnej oraz z = 0). Możemy więc dla naszego równania napisać

1
Ω0
 - 1 = 
C
ρ0R02
(5)
oraz
1
Ω
 - 1 = 
C
ρ0R02(1 + z)
 =  (
1
Ω0
 - 1 ) (1 + z)-1
(6)

To zaś w prosty sposób przekształcimy do postaci

Ω = 
Ω0(1 + z)
1 + Ω0z
(7)

Łatwo policzyć, że nawet jeśli obecnie parametr Ω0 znany byłby z niepewnością rzędu Ω0 = 1 ± 0.7, to dla ery promienistej, gdy z = 104 mamy Ω0 = 1 ± 2×10-4, natomiast w pobliżu chwili t = tp = 10-44 s parametr ten musiał być określony z fantastyczną wręcz dokładnością Ω = 1 ± 10-60. Gdyby dopasowanie to było trochę mniejsze, np. Ω = 1 ± 10-55, to albo mielibyśmy hipersferyczny model wszechświata o czasie trwania swojego cyklu poniżej 1 mld lat lub też model hiperboliczny ekspandujący zbyt szybko, aby mogły uformować się galaktyki. Natomiast zaproponowana inflacyjna faza ekspansji wczesnego wszechświata jest w stanie usprawiedliwić to niezwykłe wręcz „spłaszczenie” globalnej geometrii przestrzeni.



3. Problem warunków początkowych Wszechświata

Obserwowalny obecnie obszar wszechświata jest rzędu kilkunastu mld lat świetlnych, czyli R(t0) ≡ R0 ≈ 1028 cm i ma temperaturę T0 ≈ 3K. Jak wiadomo (patrz formuła
(5) w rozdz. „wczesne etapy ewolucji Wszechświata”) przy adiabatycznej ekspansji zachodzi związek R(t)T(t) = const, czyli R0T0 = R1T1. W pobliżu warunków planckowskich, gdy T1 = Tp = 1032K, otrzymamy z powyższego związku R1 ≈ 10-4 cm, zamiast spodziewanego rozmiaru planckowskiego lp ∼ 10-33 cm. Jeśli natomiast wystartujemy z warunków planckowskich jako warunków początkowych w rozwiązaniach Friedmanna, to otrzymamy w rezultacie hipersferyczny model wszechświata o czasie trwania cyklu rzędu tp ∼ 10-44 s. Widać więc wyraźnie, że parametry planckowskie (1) nie mogą być warunkami początkowymi rozwiązań kosmologicznych, gdyż prowadzą do rezultatów sprzecznych z obecnymi danymi obserwacyjnymi.



4. Stare idee w nowej sytuacji

Opisane powyżej kłopoty modeli Friedmanna stały się inspiracją dla pomysłu zaistnienia na początku Wielkiego Wybuchu fazy krótkotrwałej, lecz bardzo gwałtownej ekspansji — tzw. „inflacji” (główni twórcy tej idei to A. Guth i A. Linde). Powrócono tu do dwóch starych koncepcji — do rozwiązania de Sittera (tzn. pusty i ekspandujący świat) oraz do rozwiązań ze stałą kosmologiczną (patrz rozdział:
„Problem stałej kosmologicznej, fatalna czy genialna pomyłka Einsteina?”) — wśród których istnieją rozwiązania z bardzo szybką (eksponencjalną) ekspansją. Koncepcje te znalazły się teraz w nowym kontekście, uzupełnione wiedzą z zakresu teorii pola.

W rozdz. „Problem stałej kosmologicznej, fatalna czy genialna pomyłka Einsteina?” mieliśmy równania kosmologiczne:

1
R2
 (
dR
dt
)2  + 
kc2
R2
 = 
8πG
3c2
 ρc2 + 
1
3
 Λc2
(8)
1
R
 
d2R
dt2
 + 
1
R2
 (
dR
dt
)2  + 
kc2
R2
 = - 
8πG
c2
 p + Λc2
(9)

z których przy k = 0, p = ρ = 0 oraz Λ > 0 otrzymuje się rozwiązanie:

R(t) = R0exp[√(Λc2/3)t]
(10)

W tym przypadku parametr Hubble'a H = R z kropką/R = √(Λc2/3) = const.

Dla modeli z k = ± 1 rozwiązania te mają odpowiednio postać:

R(t) ∝  {
 cosh(√(Λc2/3)t)dla   k = +1
 
sinh(√(Λc2/3)t)dla   k = -1
(11)

We wspominanym rozdziale otrzymaliśmy też związek:

d2R
dt2
 = - 
4πGR
3c2
 (ρc2 + 3p - pvacuum)
(12)

gdzie: pvacuum = (c4/4πG)Λ. Jednocześnie różniczkując równanie (8) po czasie i wstawiając otrzymane d2R/dt2 do równania (9), dostaniemy po uporządkowaniu:
d(ρc2)
dt
 = - 3H(ρc2 + p)
(13)

W rozwiązaniu de Sittera było ρ = p = 0, a stąd (ρc2 + p) = 0 (tzw. warunek zachowawczy).

Zauważono jednak, że formalnie można przyjąć ogólniejszy warunek: ρ = const, p = const. Wówczas cała prawa strona równań
(8) i (9) to stałe a ich rozwiązania nadal są typu de Sittera (10) i (11), tylko stałe pod pierwiastkiem zamiast Λc2 / 3 będą teraz Λc2 / 3 + 8πGρ / 3. Ponadto przyjęcie ρ = const oznacza, że z warunku (ρc2 + p) = 0 otrzyma się osobliwe dość równanie stanu:

p = - ρc2
(14)

dopuszczające ujemną gęstość energii (lub ujemne ciśnienie).

Warunek ten wstawiony do
(12) da nam w rezultacie
1
R
 
d2R
dt2
 = 
8πG
3c2
 ρc2 + 
1
3
 Λc2 = const
(15)

Rozwiązania tego równania (spełniające też równanie
8) są:

R(t) =  {
 R0cosh(Ht)dla   k = +1
R0eHtdla   k = 0
R0sinh(Ht)dla   k = -1
(16)

gdzie R0 = c/H, zaś H = √(8πGρ / 3 + Λc2 / 3) = const. Zauważmy, że dla Ht >> 1 mamy eHt ≈ 2sinh(Ht) ≈ 2cosh(Ht), a więc wszystkie trzy rozwiązania stają się podobne. Różnica jest natomiast w pobliżu t = 0, gdzie exp(Ht) oraz cosh(Ht) → 1, zaś sinh(Ht) → 0.

Okazuje się, że interwał czasoprzestrzenny przy ekspansji opisanej równaniami
(16) ma postać:

ds2 =  ( 1 - 
r2H2
c2
)  c2dt2 - 
dr2
1 - r2H2 / c2
 - r2(dΘ2 + sin2Θ dφ2)
(17)

  t0
0
cdt = ct0 = 
  rH
0
dt
1 - r2H2 / c2
 arcth (
HrH
c
)
(18)
a stąd:
rH = 
c
H
 tanh(ct0)
(19)

Nawet gdy ct0 → ∞, to rH → c/H = const, a więc dla każdego obserwatora istnieje absolutnie nieprzekraczalny horyzont, spoza którego nigdy nie dotrą sygnały świetlne, nawet po nieskończenie długim czasie. Praktycznie już po czasie t = 10-10 sekundy mamy ct = 3 i rH ≈ c/H czyli stałe, podczas gdy przestrzeń nadal rozszerza się eksponencjalnie. Coraz to nowe rejony i obiekty wylatują poza dostępny naszemu obserwatorowi obszar. Ta własność ekspansji może doprowadzić do obserwowanej obecnie jednorodności promieniowania reliktowego i płaskości naszego świata. Model inflacyjny właśnie to wykorzystuje. Trzeba tylko znaleźć fizyczne uzasadnienie dla dziwnego równania stanu w postaci
(14), czyli p = -ρc2.



prof. Jerzy Sikorski Spis treści

Instytut Fizyki Teoretycznej i Astrofizyki
Uniwersytet Gdański
e-mail: fizjks@iftia.univ.gda.pl
 




Do ściągnięcia:
jks-inflacja_1.doc (Word) jks-inflacja_1.pdf (Acrobat Reader) jks-inflacja_1.ps (PostScript)
»» 13. „Umasowienie” pola bezmasowego — zarys idei Higgsa »