KOSMOLOGIA — wybrane zagadnienia
prof. Jerzy Sikorski

 
6. PROBLEM STAŁEJ KOSMOLOGICZNEJ,
 fatalna czy genialna pomyłka Einsteina?


Jedną z pierwszych prób zastosowania równań OTW do modelowania Wszechświata było podejście samego Einsteina (1917 rok). Znał on dobrze tzw. paradoksy, do których prowadziła w tym zakresie teoria newtonowska (paradoks Olbersa, paradoks grawitacyjny). Według ówczesnego stanu wiedzy (było to przed odkryciem Hubble’a), jedynym sensownym rozwiązaniem wydawał się Einsteinowi statyczny model Wszechświata o geometrii typu sferycznego. W modelu takim Wszechświat miałby skończoną objętość, lecz bez „brzegów”. Jednak z einsteinowskich równań pola w ich pierwotnej postaci nie sposób było otrzymać takiego statycznego modelu — model taki bowiem „zapadał” się pod wpływem grawitacyjnego oddziaływania zawartej w nim materii. Wobec tego Einstein zmodyfikował swoje równania OTW dodając do nich arbitralnie dodatkowy człon skalarny — Λ — nazwany stałą kosmologiczną. Równania jego wyglądały więc po tej modyfikacji (patrz też rozdział: Podstawy Ogólnej Teorii Względności):

Gij - gijΛ = κTij
(1)

Człon Λ, podobnie jak skalar krzywizny przestrzeni, ma wymiar [m-2].

Prezentowane w rozdziale —
Kosmologiczne rozwiązania równań Einsteina — równania (3) i (4) mają teraz, po uwzględnieniu stałej kosmologicznej, postać:
1
R
 
d2R
dt2
 + 
1
R2
 (
dR
dt
)2  + 
kc2
R2
 + 
8πG
c2
 p = Λc2
(2)

1
R2
 (
dR
dt
)2  + 
kc2
R2
 - 
8πG
3c2
 ρc2 = 
1
3
Λc2
(3)

Ponieważ model miał być statyczny — R = const — czyli pochodne R po czasie zerują się, więc z równań
(2) i (3) otrzymamy:

Λ = 
4πG
c4
 (ρc2 + 3p)
(4)

k = 
4πG
c4
 R2(ρc2 + p)
(5)

Widać, że tylko przypadek k = +1 (geometrii sferycznej) wchodzi tu w grę, gdyż dla k = 0 lub k = -1 dostajemy zerowe lub ujemne gęstości i/lub ciśnienia (co byłoby fizycznie bez sensu). Również z tego samego powodu musi być Λ > 0.

Z obserwacji wiadomo, że średnia gęstość materii barionowej we Wszechświecie jest nie większa niż ρ = 5×10-31 g/cm3 (lub N = 1 atom na m3). Gdyby więc całą materię gwiazd i galaktyk równomiernie rozproszyć, to jej temperatura byłaby rzędu 3 [K] a jej ciśnienie p << c2 jest zaniedbywalnie małe.

Odejmując stronami równanie
(3) od (2) dostaniemy:

d2R
dt2
 = - 
4πGR
3
 ( ρ + 3 
p
c2
)  + 
1
3
 Λc2R
(6)

Jeśli lewa strona ma się zerować (bo R = const) to znaczy, że wyraz Λc2R/3 ma fizyczny sens przyspieszenia równego
4πGR(ρc2 + 3p)
3c2
lecz skierowanego przeciwnie — taki rodzaj siły odpychającej i zapobiegającej grawitacyjnemu zapadnięciu się materii Wszechświata.

Po odkryciu przez Hubble'a w 1929 roku faktu ekspansji Wszechświata, Einstein porzucił koncepcję modelu statycznego, a wprowadzenie do swoich równań stałej kosmologicznej nazwał swoją największą pomyłką. Jednak równania Einsteina
(2) i (3) ze stałą Λ oraz R = R(t) nie tracą nic na swej ogólności matematycznej, wzbogacają natomiast rodzinę możliwych rozwiązań kosmologicznych. I tak np. tzw. gęstość krytyczna materii, przy której ekspandujący Wszechświat Friedmanna posiada geometrię euklidesową (k = 0) ma przy uwzględnieniu członu Λ postać:

ρc = 
3H2 - Λc2
8πG
(7)

(gdzie H = R z kropką/R jest parametrem Hubble'a). Szczególnym przypadkiem jest też tzw. „pusty” Wszechświat de Sittera, w którym p = ρ = 0, k = 0 lecz Λ > 0.

Wówczas z równania
(3) dostajemy rozwiązanie:

R(t) = R0exp  (
Λc2
3
 t )
(8)

czyli eksponencjalne tempo rozszerzania się. W tym przypadku parametr Hubble'a

H = 
R z kropką
R
 = 
Λc2
3
 = const
(9)

jest stały. Model taki nie ma też osobliwości w chwili t = 0, tu R → 0 gdy t → ∞.

Ze stałej kosmologicznej można też zbudować wielkość o wymiarze ciśnienia — nazwano je „ciśnieniem fizycznej próżni” — pvacuum:
pvacuum = 
c4
4πG
 Λ
(10)

Wówczas równanie
(6) będzie:

d2R
dt2
 = - 
4πGR
3c2
 ( ρc2 + 3p - pvacuum )
(11)

Pojawiają się ostatnio obserwacyjne wskazówki sugerujące, że jakaś forma tego ujemnego ciśnienia próżni istnieje i powoduje przyspieszającą nieco ekspansję.

Zauważmy, że równanie
(3) dla k = 0 można zapisać:

H2 - 
8πG
3
 ( ρm + 
Λc2
8πG
)  = 0
(12)
lub
H2 - 
8πG
3
 (ρm + ρΛ) = 0
(13)
i
3H2
8πG
 = ρc = ρm + ρΛ
(14)
gdzie: ρm — gęstość materii zaś ρΛ to jakby gęstość odpowiadająca energii próżni.

Parametr charakteryzujący gęstość, Ω Z definicji ρ/ρc = 1 dla modelu z k = 0, można więc go zapisać jako

Ω = 
ρ
ρc
 = 
ρm
ρm + ρΛ
 + 
ρΛ
ρm + ρΛ
 = Ωm + ΩΛ = 1
(15)

Parametr Hubble’a dla modelu „płaskiego” (k = 0) bez stałej kosmologicznej (Λ = 0) wyrażał się
H(t) = 
2
3t

a stąd obecny wiek Wszechświata
t0 = 
2
3H0

t0 = 
2
3H0
 
1
ΩΛ
 ln (
1 + ΩΛ
(1 - ΩΛ)
)
(16)
(można sprawdzić, że granica:
lim
1
ΩΛ
 ln (
1 + ΩΛ
(1 - ΩΛ)
)  Omega_Lambda dąży do zera 1
a tym samym
t0 → 
2
3H0
gdy ΩΛ → 0).

Jeśli przykładowo założymy sobie wartości ΩΛ = 0.75 oraz Ωm = 0.25 to z formuły
(16) otrzymamy wiek Wszechświata
t0 → 
2
3H0
 1.52 = 10 × 1.52 = 15.2 mld lat
a więc wartość korzystniejszą. Widzimy więc w jakim kierunku działa czynnik Λ. Czynnik ten ma jeszcze jeden znaczący wpływ na sposób ekspansji kosmologicznej. Otóż, jak wiadomo, gęstość materii maleje w miarę ekspansji. W modelu „płaskim” z Λ = 0 mieliśmy
ρm(t) = ρc = 
3H2(t)
8πG
 = 
1
6πGt2
Natomiast gęstość
ρΛ = 
Λc2
8πG
 = const
A więc, jeśli nawet na wczesnym etapie ewolucji Wszechświata dominowała gęstość materii (ρm >> ρΛ) i ekspansja odbywała się tak, jak to wynika z równań Friedmanna bez stałej kosmologicznej (ekspansja spowalniająca), to w miarę upływu czasu wpływ czynnika Λ staje się coraz bardziej znaczący i od pewnego momentu wręcz dominujący (gdy ρm << ρΛ). Sposób ekspansji zbliża się bowiem wówczas do postaci opisywanej rozwiązaniem de Sittera (8) — ekspansji eksponencjalnej, silnie przyspieszającej.

Od połowy lat 90. realizowany jest program obserwacyjny mający na celu rozstrzygnięcie, czy faktycznie tempo ekspansji Wszechświata wykazuje pewien efekt przyspieszania. Poszukuje się wybuchów supernowych — zwłaszcza w dalekich galaktykach. Szczególnie użyteczne są tu tzw. supernowe typu SN Ia, dla których mamy dość dobrze wykalibrowaną jasność absolutną MV w maksimum blasku. Wynosi ona ok. -19M.2 ± 0.25. Mając z obserwacji jasność widzialną tej supernowej, mV, możemy ze znanego fotometrycznego wzoru: MV = mV + 5 - 5log(d) policzyć odległość d (w parsekach) jaką przebyło światło od galaktyki z supernową do nas. Jednocześnie, mierząc 'redshift' z = ΔΛ/Λ0 tej galaktyki, można policzyć tę odległość korzystając z prawa Hubble’a uwzględniając zmienność w czasie parametru Hubble’a H(t), w zależności od typu modelu kosmologicznego (ze stałą Λ lub bez niej). Dane obserwacyjne wyraźnie sugerują, że najlepszą zgodność uzyskuje się dla modeli z k = 0 i Λ = 0.75 ± 0.1. Wskazują one, że Wszechświat wszedł już w fazę, w której ρΛ > ρm, a więc w fazę przyspieszającej ekspansji. Jest to bardzo interesujący rezultat wskazujący na znaczenie stałej kosmologicznej, chociaż nie bardzo jeszcze wiemy, co ona dzisiaj tak właściwie fizycznie oznacza. Wysuwane są różne hipotezy na ten temat.

Na początku lat 80. koncepcja stałej kosmologicznej uzyskała jakby nową interpretację fizyczną, właśnie jako miernik tzw. ujemnego ciśnienia próżni fizycznej, które mogło odegrać podstawową rolę w bardzo wczesnej fazie ekspansji Wszechświata, zwanej fazą inflacyjną. W tym krótkim niezmiernie ułamku sekundy rzedu 10-35 s mogła mieć miejsce eksponencjalna ekspansja, podobnie jak w modelu de Sittera, która spowodowała to, że geometria Wszechświata jest tak bliska euklidesowej, a reliktowe promieniowanie tła tak dalece jednorodne. Być może to jakaś resztkowa część tego ujemnego ciśnienia próżni powoduje dziś przyśpieszającą ekspansję. Einstein zapewne byłby zdziwiony widząc obecny renesans swojej fatalnej — a może właśnie genialnej — pomyłki.

prof. Jerzy Sikorski Spis treści

Instytut Fizyki Teoretycznej i Astrofizyki
Uniwersytet Gdański
e-mail: fizjks@iftia.univ.gda.pl
 




Do ściągnięcia:
jks-lambda.doc (Word) jks-lambda.pdf (Acrobat Reader) jks-lambda.ps (PostScript)
»» 7. Horyzont kosmologiczny »