Rozpowszechnione wśród miłośników astronomii mniemanie jakoby instrumenty astronomiczne nie były dostępne w handlu, jest nieprawdziwe. Ci, którzy nie czują się na siłach, żeby samodzielnie wykonać np. teleskop systemu Newtona (lub po prostu brakuje im na to czasu), mogą zwrócić się do Biura Zbytu Sprzętu Pomiarowo-Kontrolnego „Merazet” (60–967 Poznań, ul. Czerwonej Armii 66/72, skr. poczt. 45) i zamówić w nim przynajmniej dwa rodzaje instrumentów. Biuro oferuje sprowadzenie z NRD (według indywidualnych zamówień) refraktora TELEMENTOR-2 w cenie około 70 tysięcy złotych (średnica obiektywu 63 mm, ogniskowa 840 mm) oraz teleskopu Schmidta-Cassegraina MENISKAS 150/2250, za jedyne… 400 tysięcy złotych. Byłoby rzeczą interesującą dowiedzieć się, w jaki sposób dokonano kalkulacji cenowej tych instrumentów. Musiałbyś bowiem miłośniku zarabiać ponad 33 tysiące złotych miesięcznie, żeby poświęciwszy (bez reszty!) całoroczny zarobek stać się właścicielem teleskopu MENISKASA! Co więcej, porównując jego cenę z ceną teleskopów typu Schmidta-Cassegraina klasy 8 cali (czyli około 200 mm, a nie 150 jak w przypadku MENISKASA), oferowanych w krajach zachodnich za około 700 dolarów, przekonać się można, że dolar wart jest przy tej akurat transakcji ponad 570 złotych — pomijając już różnicę prawie 140 cm2 powierzchni zbierającej, oczywiście na niekorzyść produktu firmy VEB Carl Zeiss Jena. Sądzić przeto należy, że wszyscy, którzy po wstępnych zdaniach tej notatki spieszyli już z zamówieniami do „Merazetu”, zdecydują się raczej na zainwestowanie w sprzęt wyższej rozmiarowo i jakościowo klasy, chociażby poprzez bank PKO SA.