Pomiary radarowe z roku 1965 wykazały, iż Merkury dokonuje jednego obrotu wokół swej osi w ciągu 58 dni, czyli w czasie dużo krótszym niż dotąd przyjmowano (87,9691 dni). Dalsze badania na falach radiowych wynik ten uściśliły do 58,65 ± 0,23 dni, a obserwacje optyczne doprowadziły do jeszcze dokładniejszej wartości, wynoszącej 58,644 ± 0,009 dni. Lecz dotychczas najdokładniej okres obrotu Merkurego wyznaczył astronom amerykański Kenneth P. Klaasen w oparciu o analizę zdjęć planety, które otrzymano w latach 1974–1975 za pomocą sondy kosmicznej „Mariner-10”. Z analizy tej wynika, że Merkury jednego obrotu wokół swojej osi dokonuje w ciągu 58,6461 ± 0,005 dni.
W istocie więc Klaasen otrzymał dokładnie taką wartość, jakiej należało oczekiwać przy założeniu, że trzy okresy obrotu Merkurego (58,6461×3 = 175,9383 dni) równe są jego dwom obiegom dokoła Słońca (87,9692×2 = 175,9384). Ta zadziwiająca zgodność nie jest wcale dziełem przypadku, ale teoretycznie uzasadnionym następstwem periodycznych zmian w oddziaływaniu grawitacyjnym Słońca na tę planetę. W peryhelium bowiem zbliża się ona do centralnego ciała naszego układu planetarnego na odległość 46 mln km, a w aphelium oddala od niego na odległość 69 mln km. Stosunek więc najmniejszej odległości Merkurego od Słońca do największej wynosi 2:3, czyli dokładnie tyle samo, ile stosunek okresu jego obrotu osiowego do okresu obiegu orbitalnego.
Oś rotacyjna Merkurego — jak to wynika z rozważań Klaasena — jest nachylona względem płaszczyzny jego orbity niemal prostopadle (odchylenie nie przekracza jednego stopnia). A zatem północny biegun firmamentu planety prawie że dokładnie pokrywa się z północnym biegunem tamtejszej „ekliptyki”. Położony jest on na niebie w miejscu o następujących współrzędnych (1950,0): α = 18h43,4m i δ = +61°24'. Leży więc między gwiazdami γ a δ Dra, które na nieboskłonie Merkurego spełniają rolę „gwiazd polarnych”.
Wg Sky and Telescope, 1977, vol. 53, 21.