Niedawno dokonano odkrycia, które może być najbardziej przekonywającym dowodem na korzyść teorii wiekiego wybuchu. J. Peterson z kolegami z Uniwersytetu w Princeton (USA) umieścili w gondoli balonu radiometr i wypuścili go na wysokość 30 km nad powierzchnię Ziemi. Z pomocą tego urządzenia pragnęli zmierzyć mikrofalowe promieniowanie tła. Stwierdzili, że widmo tego promieniowania odpowiada przewidywaniom przy założeniu, iż wielki wybuch zdarzył się 20 miliardów lat temu.
Promieniowanie to jest prawdopodobnie nie zmienione od bardzo wczesnych stadiów ewolucji wszechświata. Fakt obserwowania tego promieniowania jest najbardziej przekonywającym dowodem, że wielki wybuch miał rzeczywiście miejsce. Zjawisko to nie daje się wytłumaczyć w żaden inny sposób. Promieniowanie mikrofalowe tła zaobserwowali po raz pierwszy A. Penzias i R. Wilson w 1965 roku. Początkowe badania wykazały, że promieniowanie dochodzi do nas ze wszystkich kierunków i jest zbliżone do promieniowania ciała doskonale czarnego. Maksymalne natężenie tego promieniowania powinno być obserwowane na długości fali około 1 milimetra. Jednakże większość obserwacji dokonywana była na dłuższych falach z powodu absorpcji w atmosferze ziemskiej. Obecność maksimum w widmie jest tak charakterystyczna dla promieniowania ciała doskonale czarnego, że musi być obserwowane, jeżeli teoria wielkiego wybuchu jest prawdziwa. W tym celu wykonano obserwacje na pięciu długościach fali od 0,1 do 0,3 mm.
Opublikowane wynika obserwacji odpowiadają krzywej promieniowania ciała doskonale czarnego o temperaturze 2,78±0,11 K. Podobne badania wykonane na dłuższych falach przez amerykańsko-włoski zespół dały podobny wynik, 2,73±0,05 K.
Wg Sky and Telescope, 1986, 71, 22