URANIA — Postępy Astronomii o n l i n e
archiwum Uranii
Urania - Archiwum on-line Urania 5/1984
 Rocznik 1984:
 Linki sponsorowane:
NOWOŚCI WYDAWNICZE

Sławomir Ruciński, Niebo mniej tajemnicze — IW „Nasza Księgarnia”, Biblioteka „Młodego Technika”, Warszawa 1983. Nakład 50 000 + 250 egz., stron 144, ilustracji 65, cena zł 45.-.

T. Zbigniew Dworak

W Bibliotece „Młodego Technika” ukazało się jak dotąd siedem pozycji, a trzy spośród nich zostały poświęcone częściowo bądź całkowicie zagadnieniom astronomicznym. Pierwsza z nich — Czy istnieje życie poza Ziemią? (1980) — stanowi zbiór artykułów publikowanych wcześniej na łamach „Młodego Technika”, a poświęconych egzobiologii. Druga — Do czego służą satelity Jerzego Hołubca (1982) — zawiera dwa rozdziały omawające astronomię pozaatmosferyczną (orbitalne obserwatoria) oraz wyniki pośredniej i bezpośredniej eksploracji planet i księżyców Układu Słonecznego. Wreszcie trzecia pozycja, którą wypada bliżej przedstawić, jest całkowicie poświęcona wybranym problemom astronomicznym i astrofizycznym minionych kilkunastu lat.

W Części I tej książki — Nowoczesna technika w astronomii — Sławomir Ruciński dał przegląd najnowszych osiągnięć techniki obserwacyjnej rozpoczynając ich omówienie od definicji wielkości gwiazdowej, zasięgu teleskopów od najprostszych, naziemnych instrumentów do orbitalnych, co ilustruje poglądowym rysunkiem. Autor przeprowadził także rozważania nad kwantową naturą światła i zasięgiem obserwacji astronomicznych. Następnie została omówiona astronomia optyczna i właściwe jej metody obserwacyjne wykorzystujące klisze fotograficzne, efekt fotoelektryczny, przetworniki elektronowo-optyczne, kamery telewizyjne i układy kombinowane.

Kilka kolejnych rozdziałów zostało poświęconych astronomii pozaatmosferycznej, która mogła powstać i rozwinąć się dzięki sukcesom techniki rakietowej i astronautyki. Wprowadzane na orbitę okołoziemską sztuczne satelity astronomiczne umożliwiły podjęcie obserwacji w tych zakresach długości fal widma elektromagnetycznego, dla których atmosfera ziemska jest nieprzezroczysta. Autor uważa, że przyszłość astronomii to głównie obserwatoria orbitalne, chociaż i one nie rozwiążą wszystkich problemów związanych z selektywnym osłabieniem promieniowania przez materię międzyplanetarną i międzygwiazdową. Natomiast zainstalowanie instrumentów astronomicznych na innych ciałach Układu Słonecznego (Księżyc, planetoidy) to według S. Rucińskiego — nader odległa jeszcze przyszłość, przede wszystkim ze względu na poważne trudności techniczne i finansowe. Stąd za najbardziej optymalne rozwiązanie Autor uważa stacje orbitalne, na czele z planowanym Teleskopem Kosmicznym o średnicy zwierciadła 2,4 m. Wydaje się jednak, że jest to zbyt kategoryczne stwierdzenie, zwłaszcza że postęp techniczny nie raz już zaskoczył ludzkość nowymi, nieoczekiwanymi rozwiązaniami. Pragnę tylko zwrócić uwagę, że do bardzo potrzebnych obserwatoriów kosmicznych zalicza się takie, jakie może być wprowadzone daleko poza płaszczyznę ekliptyki. A ten warunek spełniają akurat niektóre planetoidy!

Szczególnie wiele informacji uzyskano dzięki detektorom promieniowania rentgenowskiego wyniesionym poza atmosferę Ziemi poczynając od sztucznego satelity astronomicznego o nazwie Uhuru. Opracowano już mapy źródeł rentgenowskich na sferze niebieskiej oraz stwierdzono, że silne źródła promieniowania X w Galaktyce stanowią ciasne układy podwójne, w których jeden ze składników to gwiazda neutronowa, a może nawet „czarna dziura”. Odkryto również źródła promieniowania γ, jednak detekcja kwantów gamma jest trudna, a interpretacja wyników nie jest prosta, zwłaszcza w przypadku wykrytych krótkotrwałych rozbłysków, obserwowanych wyłącznie w tej dziedzinie widma (w zakresie energii od około 0,1 do 1,2 MeV) i nie wykazujących związku z żadnymi znanymi obecnie obiektami kosmicznymi.

Nie są również łatwe obserwacje w podczerwieni, mimo to uzyskano szereg interesujących wyników. Stwierdzono między innymi istnienie gęstych mgławic, z których prawdopodobnie powstają właśnie gwiazdy. Określono również skład materii pyłowej będącej przypuszczalnie tworzywem układów planetarnych.

Dwa ostatnie rozdziały Części I przedstawiają wyniki obserwacji w dziedzinie mikrofalowej (m. in. wykrycie złożonych molekuł w materii międzygwiazdowej) oraz sukcesy radioastronomii — obserwacje interferometryczne, interferometrię na długich bazach i metodę syntezy apertury.

Część II, nosząca tytuł Zajmująca astronomia, zawiera przegląd ciekawszych zjawisk i obiektów we Wszechświecie. Otwiera ją rozdział poświęcony niezwykłemu magnesowi, jakim jest najbliższa gwiazda czyli Słońce. Omówione są w nim pola magnetyczne na Słońcu, tzw. obszary jednobiegunowe, struktura międzyplanetarnego pola magnetycznego, protuberancje słoneczne, a także zależność pomiędzy wielkością obszarów pól magnetycznych, a ich natężeniem — im mniejsze są te obszary, tym większe natężenie sięgające nawet kilku tysięcy gaussów. W kolejnym rozdziale Autor przedstawia zagadnienie plam na gwiazdach rozpoczynając oczywiście od wiadomości o plamach słonecznych, po czym przechodzi do omówienia chłodnych gwiazd z plamami (głównie typu BY Draconis) i młodych gwiazd, a następnie rozważa mechanizm powstawania i odnawiania się pól magnetycznych na gwiazdach z plamami (dynamo gwiazdowe).

W nawiązaniu do tych problemów przeprowadzone są też rozważania na temat gwiazd magnetycznych w porównaniu z gwiazdami zwykłymi i… neutronowymi. Właśnie o fizycznych własnościach pulsarów, czyli szczególnego rodzaju gwiazdach neutronowych, traktuje następny rozdział. Rozpoczyna go przypomnienie historii odkrycia tych zadziwiających obiektów kosmicznych, po której Autor charakteryzuje magnetyczne cechy gwiazd neutronowych, specyficzną emisję promieniowania elektromagnetycznego, a także pochodzenie i przyszłość pulsarów. Pisząc o przypuszczalnym pochodzeniu pulsarów S. Ruciński wspomina o możliwych eksplozjach supernowych w ciasnych układach podwójnych, a szerzej ten temat rozwija w rozdziale Gwiazdy Supernowe. Przedstawia w nim przebieg zjawiska, które bywało obserwowane jako pojawienie się niezwykle jasnej gwiazdy „nowej”, jednak niezbyt długo widocznej. Opisuje również pozostałości po supernowych — są nimi gwiazdy neutronowe, rozszerzające się mgławice, niektóre radioźródła. Zrozumienie, iż mamy do czynienia z wybuchem gwiazdy od dawna istniejącej, nastąpiło w ubiegłym wieku, a rozpoznanie mechanizmu powodującego eksplozję — zupełnie niedawno. Wyjaśniono również, że wybuchy supernowych wzbogacają materię międzygwiazdową (galaktyczną) w pierwiastki ciężkie, bez których nie byłoby możliwe powstawanie planet typu ziemskiego.

Trzy ostatnie rozdziały zostały poświęcone wielkoskalowym zjawiskom i obiektom kosmicznym. Najpierw Autor, opisał galaktyki, owe „wyspy Wszechświata”, posługując się znaną klasyfikacją Hubble'a. Wspomniał też o dwóch populacjach gwiazd, w których zgromadzona jest znakomita większość materii galaktycznej. Wreszcie zwrócił uwagę na powstawanie galaktyk i strukturę spiralną niektórych wysp materii. Temat ten został rozwinięty w rozdziale Fale gęstościowe w galaktykach, w których ponownie został przedstawiony problem ramion spiralnych, a także tytułowe zagadnienie fal gęstościowych wraz z trudnościami opisu teoretycznego rzeczywistej budowy obserwowanych galaktyk spiralnych.

W ostatnim rozdziale — Kosmologia obserwacyjna — S. Ruciński przeprowadził rozważania na temat astronomii i kosmologii, rozszerzania się Wszechświata, wyróżnił galaktyki radiowe i kwazary, zwłaszcza te ostatnie, jako najdalsze znane obiekty Metagalaktyki. Opowiedział również o szczątkowym promieniowaniu tła świadczącym o Wielkim Wybuchu, który zainicjował powstanie naszego Wszechświata. Na zakończenie podał informację o nierozwiązanych jeszcze problemach dotyczących „początku świata” oraz jego budowy jako całości.

Chociaż Autor zastrzegł się, że „Część druga to z konieczności bardzo fragmentaryczny wybór ciekawszych zagadnień, nad którymi pracują obecnie astronomowie”, to jednak czytając kolejno rozdziały tej części stwierdzamy, iż zostały one ułożone w pewien logiczny ciąg, a każdy następy rozdział uzupełnia i rozwija poprzedni.

(Źródło: „Urania” nr 5/1984)
   wstecz        dalej    

© „Urania — Postępy Astronomii”
webmaster: Marek Gołębiewski