URANIA — Postępy Astronomii o n l i n e
archiwum Uranii
Urania - Archiwum on-line Urania 9/1983
 Rocznik 1983:
 Linki sponsorowane:
KRONIKA

Czy Galaktyka jest drzemiącym
kwazarem?

Tomasz Ściężor

Z niewykłą hipotezą wystąpił ostatnio M. Bailey z Uniwersytetu w Sussex w Wielkiej Brytanii. Twierdzi on, że wszystkie duże galaktyki, łącznie z naszą, przechodzą co pewien czas przez stadium aktywności podobnej do aktywności kwazara. Oto jak Bailey wyobraża sobie to zjawisko: masa tracona przez wszystkie gwiazdy galaktyki powoli pod wpływem grawitacji spada w kierunku centrum systemu. Ponieważ materia ta musi zachować swój moment pędu nie może spadać prosto do jądra, lecz tworzy chłodny, masywny dysk. Z drugiej strony siły lepkości rozpraszają energię, co sprawia, że materia nie pozostaje w dysku, ale wolno porusza się po spirali ku centrum. W początkowej fazie efekt ten jest nieistotny. Sam dysk rośnie aż do osiągnięcia punktu krytycznego, gdy niestabilność grawitacyjna powoduje jego rozpadnięcie się. Z części dysku powstaną krótkożyjące, nowe, masywne gwiazdy. Jeżeli warunki są dogodne, wzajemne oddziaływania pomiędzy tymi obiektami i pozostałym materiałem dysku zapoczątkują proces lawinowego tworzenia się gwiazd.

Reszta materiału dysku, zaburzana przez młode gwiazdy, jest o wiele bardziej lepka niż przedtem. Kolosalne ilości gazu płyną po spirali w centralne obszary jądra. Materia ta może więc zapaść się grawitacyjnie i utworzyć masywną czarną dziurę lub zasilić wcześniej istniejący skolapsowany obiekt w centrum. W każdym z tych dwóch przypadków akrecja nawet małej części pierwotnej materii dysku jest wystarczająca dla wyjaśnienia wielkich jasności kwazarów i innych aktywnych galaktyk.

Zebrana materia może uchronić się od zapadania i utworzyć tzw. spinar. Jest to supermasywne, szybko wirujące i wysoce niestabilne ciało żyjące najwyżej 1000 lat. W końcu rozrywa się ono w gigantycznej eksplozji nuklearnej wystarczająco gwałtownej, aby wyjaśnić zjawisko kwazara.

O ile hipoteza Bailey'a jest prawdziwa, jądro galaktyki, aby przejść przez stadium kwazara, powinno wykazywać cztery własności: powinno zawierać duże ilości neutralnego gazu; powinniśmy w nim obserwować ślady niedawnych procesów formowania się gwiazd; w aktywnych galaktykach powinny być widoczne wielkoskalowe turbulentne ruchy gazu; w jądrze powinny istnieć świadectwa niedawnych procesów intensywnego wydzielania energii.

Obserwacja ruchów mas gazu, masywnych gwiazd i pozostałości supernowych w jądrze naszej Galaktyki doprowadziły Bailey'a do wniosku, że nasz system gwiazd przeszedł przez fazę kwazara zaledwie 10 milionów lat temu. Natomiast galaktyki M31, M33 i M49 są spokojne od 100 milionów lat lub więcej.

Czy powinniśmy się martwić o najbliższą przyszłość naszej Galaktyki. Bailey twierdzi, że nie i ocenia, że do następnego wybuchu mamy około miliarda lat.

Wg Sky and Telescope, 1982, 64, 539

(Źródło: „Urania” nr 9/1983)
   wstecz        dalej    
© „Urania — Postępy Astronomii”
webmaster: Marek Gołębiewski